107

życzliwych osób, odetchnąć lżej. Wiedziała, że może liczyć
dole. Może zrobi to, co zwykle w czasie brzydkiej pogody: powiesi
Pewnie tak. Wiele na to wskazuje. Shey znała taką minę.
historii pani życia. Zapewne byłaby wielce pouczająca.
była tu teraz Cara! Ona znalazłaby właściwe słowa, by
Matthew wiedział o tym wcześniej od Karoliny.
Sylwia wbiła w nią oczy z nieukrywaną irytacją.
- Odmowa kosztowałaby mnie więcej niż to warte - powiedział
Shey mimowolnie przypominała mu ducha tamtych
— Zechce pani pójść za mną, milady. Proszę nie martwić
- Dałam mnóstwo musztardy, tak jak lubisz.
jezdni.
— Mam nadzieję, że powiedziałaś swojej pani, co sądzisz
- Nie, wcale. Jest za wąski, by na nim siedzieć.


ile zarabia nauczyciellink

– Gorzej. Chcą się mnie stąd pozbyć.

- Dobrze. - Odwróciła się do siostry, która wciąż klęczała na podło-
ujmująca urodą i bezradnością. Niemal natychmiast pospieszył
Shey popatrzyła na uśmiechającego się tajemniczo Tannera.

- Czemu miałaby cię nie polubić?

dlaczego właściwie odbierze ją policjant. Równie dobrze mogłaby wynająć samochód i
numer rejestracyjny pojazdu.
A ona przecież żyje.

o skupionych twarzach. Mieli do dyspozycji ekspres do kawy, obok

– Słuchaj, Bentz, zostaw to zawodowcom – mówił Hayes. Od tonącej „Meny Annę”
Tylko jej nigdy nie wybaczył i dał to jasno do zrozumienia. Nawet gdy próbowali do
się niesforne loki. Wydawał się naprawdę przejęty. – Ma ktoś koc albo coś do przykrycia? –